Czy jedzenie może być nałogiem?

pixabay.com

W dzisiejszym wpisie poruszam kwestię, jak jedzenie może wpływać na wytwarzanie dopaminy w mózgu podczas spożywania smakowitych pokarmów oraz w jaki sposób uczymy się tego nawyku. Piszę także czy pokarmy bogate w cukier i tłuszcz można porównać do używek – jeśli chodzi o oddziaływanie na próg odczuwania przyjemności.


W mózgu znajduje się ośrodek nerwowy, który reaguje, jeśli przytrafia nam się sytuacja korzystniejsza od oczekiwanej (jak znalezienie w lumpeksie torebki Chanel). Następuje wtedy rozpoznanie i nauka warunków, w jakich ta sytuacja występuje, aby móc powracać do takich przyjemnych momentów w przyszłości. Dochodzi wtedy do wydzielenia dopaminy (neurotransmitera), który wspiera działaniem, zapamiętywanie i przetwarzanie informacji, jak i sprawne przenoszenie ich do pamięci długotrwałej. (zapamiętujemy, gdzie można znaleźć takie łupy i jak nas to ucieszyło 🙂 ) Pojawiają się także endogenne opioidy, które wędrują do płatów czołowych i powodują odczuwanie subiektywnej przyjemności. Cały proces więc opiera się na nauce zachowania i odczuwaniu przyjemności. Pomagało to np. naszym przodkom zapamiętać miejsce znalezienia pysznych jagód, które pomogły im zaspokoić głód i przetrwać (kiedyś jadło się by przeżyć, w dzisiejszych czasach rola jedzenia jest znacznie szersza).

żródło: Manfred Spitzer, Dopamina i sernik, PWN 2016, str. 29


W przypadku środków uzależniających działanie na ośrodek nerwowy jest silniejsze, ponieważ jest farmakologiczne i bezpośrednie (bez odczuwania przyjemności jak w przypadku aktu jedzenia).
Po co nam dopaminergiczny ośrodek odczuwania przyjemności?
Jest on niezbędny do przeżycia, a aktywowany zostaje przez odżywianie i rozmnażanie. Jeśli jedzenie nie byłoby przyjemnością, to moglibyśmy o nim zapomnieć i przez to umrzeć z głodu. Nie mielibyśmy motywacji do znalezienia pożywienia.
Spożywanie pokarmu skutkuje wydzielaniem dopaminy – jednak jej ilość koreluje z przyjemnością płynącą z jedzenia (czekolada kontra brokuły).
U osób z nadwagą wydzielanie dopaminy związane z jedzeniem jest obniżone, więc aby, poczuć przyjemność muszą, one, zjeść więcej smakowitego pożywienia by uzyskać błogość (to tak jak wtedy, gdy będąc na diecie chcesz się oszukać i zamiast kawałka czekolady jesz garść daktyli, garść orzeszków, plaster sera i 3 laski kiełbasy).
Analogicznie dzieje się, kiedy receptory dopaminowe w prążkowiu zostaną zablokowane przez antagonistów receptorów dopaminowych D2. Efekt przyjemności z jedzenia jest mniejszy i trzeba zjeść więcej, by osiągnąć pożądany efekt.
U osób z nadwagą zauważa się mniejszą ilość receptorów dopaminergicznych, co wpływa na niedoczynność dopaminergicznego ośrodka odczuwania przyjemności, dlatego mimo negatywnych konsekwencji objadania, muszą spożywać więcej dla satysfakcji w porównaniu do osoby z odpowiednią ilością receptorów.
W trakcie badania na szczurach, którym najpierw zmierzono próg odczuwania przyjemności, następnie podawano przez 40 dni kolejno: pokarm dla szczurów (grupa kontrolna), pokarm z dostępem do diety zachodniej na 1 godzinę i stricte dietę zachodnią (bogatą w cukry i tłuszcze). Okazało się, że najwięcej przytyły szczury na diecie zachodniej, jak i nastąpił wzrost progu odczuwania przyjemności równoznaczny ze spadkiem wrażliwości ośrodka odczuwania przyjemności.
Podobny spadek zanotowano przy użyciu środków uzależniających (kokainy i heroiny), jednak po spożyciu produktów z diety zachodniej efekt spadku wrażliwości trwał dłużej niż w przypadku kokainy, alkoholu i nikotyny, bo aż przez ponad 14 dni. Dieta zachodnia ma, więc zbliżony wpływ na próg odczuwania przyjemności, jednak wraca do poziomu wyjściowego znacznie dłużej niż po używkach. (1)

źródło: Manfred Spitzer, Dopamina i sernik, PWN 2016 , str. 46.
źródło: Manfred Spitzer, Dopamina i sernik, PWN 2016, str. 47

Uzależnienie od produktów bogatych w cukier i tłuszcz

W przypadku kolejnych badań na szczurach objadanie się cukrem nie wpłynęło na masę ciała, ale połączenie cukru i tłuszczu powodowało zwiększenie masy ciała. Zatem tłuszcz może być makroskładnikiem odżywczym, który powoduje nadwagę, a słodki smak może być w dużej mierze odpowiedzialny za wywoływanie zachowań przypominających uzależnienie, które obejmują zespół odstawienia. (2)

Najbardziej smakowite połączenie tj. cukier – tłuszcz, pojawiaj się w najbardziej przetworzonych produktach spożywczych i potrawach, które samoistnie nie występuje w żadnym pokarmie naturalnym.

Podsumowując: jeśli tak, jak ja nie wiedziałaś/eś dlaczego jesteś w stanie czekoladę jeść jak batony i zawsze przy okazji świąt, mimo przejedzenia, znajdzie się miejsce na serniczek, to wpływ na to ma dopamina. Nasz mózg bardzo lubi dopaminę i będzie dążył do sprawiania sobie przyjemności. Z tym, że jeśli spadnie nam wrażliwość receptorów lub zmniejszy się ich ilość – będziemy potrzebować coraz większych dawek smakowitych pokarmów.

Manfred Spitzer, Dopamina i sernik, PWN 2016, str. 59.

źródła:

1. Manfred Spitzer, Dopamina i sernik, PWN 2016

2. Nicole M. AvenaPedro RadaBartley G. Hoebel , Sugar and Fat Bingeing Have Notable Differences in Addictive-like Behavior, The Journal of Nutrition, Volume 139, Issue 3, March 2009, Pages 623–628,

 

2 Replies to “Czy jedzenie może być nałogiem?”

    1. Hej! w badaniach na szczurach okazało się, że jeśli spożyją dużo cukru – to regulują sobie później zapotrzebowanie energetyczne – jedząc mniej karmy dla szczurów – dlatego nie tyły.
      Na tym polegają diety high carb i low carb – nie miesza się „paliw”, albo jesz dużo węgli i mało tłuszczu, albo dużo tłuszczu, mało węgli. Co do tuczenia – nadmiar kcal będzie powodował wzrost wagi, a tłuszcz jest bardziej kaloryczny, pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *